Menu Zamknij
Wiedza

Nie tak dawno Sad Najwyższy orzekł, że bliscy poszkodowanego, który doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu mogą ubiegać się o zadośćuczynienie. Dzięki trzem uchwałom Sądu Najwyższego dotyczącym powyższej kwestii udało się zapewnić przede wszystkim przewidywalność uprawnień poszkodowanych. Bez wątpienia pozwoli to również ujednolicić linię orzeczniczą sądów w tej materii. Rodzinom poszkodowanych, którzy ciężko zostali doświadczeni przez los, będzie dużo łatwiej otrzymać zadośćuczynienie. Wyjaśniamy, że chodzi o sytuacje, w których poszkodowany jest w tzw. stanie  wegetatywnym – co oznacza, że żyje, leczenie nie rokuje znaczącej poprawy, nie ma z nim praktycznie żadnego kontaktu lub kontakt jest istotnie ograniczony. 

Pomimo tego, że ostatnia uchwała Sądu Najwyższego dotyczy wprost wypadków komunikacyjnych, bezspornie będzie miała szersze zastosowanie  Możemy powoływać się na nią również w przypadku poszkodowanych na skutek innych zdarzeń, jak np. błędów medycznych, czy zdarzeń związanych z działalnością rolniczą. 

W wyniku powyższych wypadków poszkodowany również może znaleźć się w stanie, w którym utrzymywanie więzi rodzinnych i normalnych relacji jest niemożliwe. Wówczas naruszone zostają dobra osobiste osób bliskich poszkodowanego, czego skutkiem winna być wypłata odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia. Przykładem takich sytuacji, jest stan faktyczny, w którym matka znajdując się w stanie wegetatywnym na skutek obrażeń odniesionych w wypadku komunikacyjnym nie może zająć się wychowaniem dzieci, być dla nich oparciem i nierzadko to dzieci zajmują się opieką nad swoim rodzicem. Dla dzieci brak wsparcia ze strony rodzica, połączony z obserwowaniem cierpień jest bez wątpienia przeżyciem traumatycznym. Innym przykładem są sprawy, w których to na skutek błędów okoloporodowych konieczna jest nieprzerwana opieka nad dzieckiem, co bezspornie pozbawia szans na stworzenie normalnych rodzinnych więzi.

 

Należy jednak zauważyć, że postępowanie, w którym będziemy wnosić o wypłatę zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych nie jest proste z uwagi na brak pełnej standaryzacji dla tych typów roszczeń. Spory pomiędzy Uprawnionymi, a podmiotem odpowiedzialnym będą sprowadzać się do każdorazowego ustalenia kwoty zadośćuczynienia. Uchwały Sądu Najwyższego dają nam silny argument natomiast całe postępowanie pozostanie skomplikowane, pomimo teoretycznie ustalonej odpowiedzialności ubezpieczyciela. Przedmiotem postępowania pozostanie wiele różnych aspektów mających wpływ na ustalenie rozmiaru krzywdy osób najbliższych, takich jak np. stan zdrowia poszkodowanego, czy rodzaj więzi, łączący poszkodowanego i osoby bliskie. 

Każdy, komu została wyrządzona szkoda, może domagać się jej naprawienia od podmiotu odpowiedzialnego. Nie wszyscy z nas zdają sobie jednak sprawę z tego, że jeżeli nie zgłaszamy swoich roszczeń tuż po zaistnieniu zdarzenia, wcale nie tracimy swoich szans na uzyskanie należnego odszkodowania. 

Przedawnienie roszczeń to nic innego jak termin, w którym możemy dochodzić skutecznie roszczeń o wypłatę należnych świadczeń z umowy ubezpieczenia. 

Istnieje wyjątek od powyższej reguły, a mianowicie sytuacja, w której podmiot przeciwko któremu wnieśliśmy roszczenia, pomimo upływu terminu przedawnienia nie podniesie tego zarzutu. Jak pewnie możemy się jednak domyślać raczej niespotykane są tego typu sytuacje i Ubezpieczyciele prawie zawsze, jeżeli mają ku temu podstawy korzystają z tego uprawnienia.

Główna reguła przedawnienia roszczeń z tytułu umów ubezpieczenia sprecyzowana jest w art. 819 § 1 kodeksu cywilnego, który mówi, że roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Wyjątkiem od powyższej zasady są roszczenia z umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Roszczenie o odszkodowanie lub zadośćuczynienie m.in. za wypadki komunikacyjne przedawniają się po upływie 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia nie później jednak niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie skutkujące szkodą. Ponadto istnieją sytuacje, w których roszczenia z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej mogą mieć również swoje źródło w przesepstwie (zbrodnia, występek). W takim wypadku roszczenia o naprawienie szkody wynikającej ze zbrodni lub występku przedawniają się po upływie dopiero 20 lat, bez znaczenia kiedy poszkodowany, dowiedział się o szkodzie oraz osobie odpowiedzialnej.  Do wyjątków zalicza się też sytuacje, kiedy poszkodowany był małoletni. Wówczas prawo chroni w sposób szczególny i przewiduje inny termin przedawnienia niż dla osób dorosłych. Nie ma tu znaczenia ani sam moment zdarzenia, ani nawet to, czy było ono czynem przestępczym. Bez względu na okoliczności, osoba, która w chwili wyrządzenia szkody, nie miała ukończonych 18 lat może ubiegać się o przysługujące jej świadczenia do 2 lat po uzyskaniu przez nią pełnoletności.

Bardzo często proces leczenia po wypadku trwa miesiącami, a nawet latami zdarza się też, że poszkodowany również po zakończeniu leczenia nie powróci już nigdy do pełni sprawności. Długotrwałe leczenie powypadkowe jest przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu oraz często daje niepewność co do całkowitego wyleczenia i rzeczywistych trwałych następstw wypadku.

Bardzo często poszkodowani wstrzymują się ze zgłoszeniem roszczeń do Ubezpieczyciela do momentu całkowitego zakończenia leczenia. Należy zauważyć, że Ubezpieczyciel nie ma prawa odmówić wypłaty odszkodowania powołując się na powyższą okoliczność. Aktualnie nie ma żadnej podstawy prawnej, która obligowałaby poszkodowanego do wstrzymania się ze zgłoszeniem roszczeń do ubezpieczyciela do momentu pełnego wyleczenia. Zgodnie z obowiązującym prawem ubezpieczyciel jest zobligowany spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie i jedynie w uzasadnionych i szczególnych okolicznościach termin ten może być przedłużony. Szkoda może zostać zgłoszona nawet w dniu zdarzenia. Wówczas ubezpieczyciel zobowiązany jest do wypłacenia kwoty bezspornej w wyżej wymienionym terminie. W przypadku, gdy zgłosimy np. roszczenie tytułem zadośćuczynienia za odniesione krzywdy będące skutkiem wypadku komunikacyjnego z ubezpieczenia OC pojazdu sprawcy musimy dostarczyć dokumentację medyczną potwierdzającą odniesione obrażenia. Nie jest jednak wymagane, żeby była to dokumentacja z całego procesu leczenia. Jeżeli będzie to wymagane, dokumenty możemy uzupełnić w toku prowadzonego postępowania. Należy zwrócić uwagę, że lekarze orzecznicy posiadają wiedzę oraz doświadczenie, które pozwala im nie tylko ocenić stan zdrowia, ale także przewidzieć dalsze negatywne następstwa oraz określić długotwałość leczenia jeszcze niezakończonego na dzień wydawania opinii.

Wobec powyższego praktykę ubezpieczyciela, który uzależnia podjęcie postępowania wyjaśniającego wskazując jako argument brak zakończonego leczenia należy uznać za działanie na niekorzyść poszkodowanego, które powoduje wyłącznie bezpodstawne opóźnienie.

Istnieją sytuacje, kiedy ubezpieczyciel obniży należne nam świadczenia w przypadku przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody. Odpowiednie obniżenie kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania dopuszczalne jest również w sytuacjach, gdy poszkodowany przyczynił się do zwiększenia rozmiarów szkody. Orzecznictwo sądowe w tej kwestii precyzyjnie wskazuje, że miarkując zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, gdy poszkodowany przyczynił się do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów, pomniejsza się adekwatnie do stopnia winy obu stron – sprawcy i poszkodowanego. W praktyce najczęstszymi przykładami przyczynienia są : nagłe i niespodziewane wtargnięcie pod pojazd, spożywanie jako pasażer wraz z kierowcą alkoholu, brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, brak kasku ochronnego. Należy jednak pamiętać, że powyższe okoliczności muszą negatywnie wpłynąć na rozmiar doznanych przez poszkodowanego obrażeń.

Obniżenie zadośćuczynienia odbywa się w następujący sposób – od początkowo określonej kwoty zadośćuczynienia odejmuje się ustalony procent. Przykładowo, jeżeli pierwotnie ubezpieczyciel ustalił wysokość zadośćuczynienia na poziomie 10.000 zł zakładając stopień przyczynienia na poziomie 40% zostanie wypłacone zadośćuczynienie w wysokości 6.000 zł. Analogiczny mechanizm stosuje się przy wypłacie innych świadczeń, takich jak zwrot kosztów leczenia, opieki, rehabilitacji itd. 

 

W praktyce instytucja przyczynienia wywołuje wiele kontrowersji. Nie trudno się domyślić, że ubezpieczyciele bardzo często bezpodstawnie obniżają wysokość należnych świadczeń wskazując na przyczynienie się poszkodowanego albo ustalają krzywdzący dla osób poszkodowanych poziom procentowy. W takich sytuacjach warto jest skorzystać z pomocy ekspertów, którzy zweryfikują prawidłowość poczynionych przez zakład ubezpieczeń ustaleń i w razie konieczności podejmą odpowiednie kroki w celu zmiany dotychczasowego stanowiska ubezpieczyciela.

Nowelizacja kodeksu cywilnego z dnia 13.05.2008r. wprowadziła do polskiego systemu prawnego ważną zmianę, która rozszerzyła katalog należnych świadczeń z tytułu szkód osobowych o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę dla najbliższych zmarłego. Wprowadzona „nowa” instytucja zadośćuczynienia sprecyzowana została w art. 446 § 4 kodeksu cywilnego. Wprowadzając instytucję zadośćuczynienia dla najbliższych, Polska poszła śladem krajów, w których systemy prawa cywilnego uznają, że zasadniczym celem jest człowiek i jego przeżycia psychiczne, a nie wyłącznie majątek.      Na podkreślenie zasługuje również fakt, że jeżeli do zdarzenia, w którym śmierć poniosła najbliższa nam osoba doszło przed wejściem w życie wspomnianej nowelizacji kodeksu cywilnego również istnieją podstawy do domagania się zadośćuczynienia. W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2010r. sąd jednoznacznie stwierdził, że „Najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008r.” Tym samym osoby, które utraciły najbliższego przed 3 sierpnia 2008r również mogą domagać się o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, z tym że nie na podstawie art. 446 § 4 k.c. a na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. Przepis ten głosi, że „Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny”. Przepis zaś art. 448 k.c. stanowi, iż „W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

W praktyce Ubezpieczyciele nadal jednak bardzo często kwestionują zasadność tego typu roszczeń, tym samym działając na szkodę osób uprawnionych do tego typu świadczenia.